Sekty i zagrożenia duchowe
Sekty należą niewątpliwie do największych współczesnych zagrożeń, szczególnie jeśli chodzi o zagrożenia dla młodzieży. O ile większość ludzi zgadza się, że sekty to problem poważny, o tyle myślą raczej, że ten problem nie dotyczy ich bezpośrednio. Szybciej uważają, że spotka to ich znajomych, sąsiadów lub zupełnie obcych ludzi. To najlepszy przykład tego, że nie doceniają znaczenia i potęgi manipulacji.
Dla przykładu: Świadkowie Jehowy. Grupa, która wydaje się zupełnie niegroźna na pierwszy rzut oka. Sprawiają wrażenie miłych i wyjątkowo religijnych ludzi, którzy na co dzień żyją kontaktem z Pismem Świętym. Jednakże w rzeczywistości organizacja ta spełnia każdą znaną definicję sekty. Nie jest może równie groźna, jak np. sataniści, ale badania dr. Bergmana wykazały, że Świadkowie Jehowy mają czterokrotnie częściej problemy psychiczne niż pozostała część społeczeństwa. Jak zauważył badacz jest to skutkiem panujących w organizacji zasad.
Innym przykładem może być coraz bardziej znana i docierająca do naszego kraju grupa, króta nosi nazwę scjentologia. Należy do niej wiele gwiazd hollywoodzkich, jak np. Tom Cruise. Grupa opiera swoje wierzenia na bajaniach amerykańskiego pisarza science-fiction Rona Hubbarda. Na pozór niegroźne wierzenia prowadzą jednak do całkowitej dewastacji psychiki osób, które miały z tą organizacją kontakt. Warto też podkreślić, że jest to sekta niezwykle bogata. A ostatnio próbuje się zadomowić również w naszym kraju….
Jak wcześniej wspomniano do sekt często też wlicza się satanistów. I nie chodzi tutaj o grupkę dzieciaków, które przypną sobie pentagram do plecaka, ubiorą się na czarno i już myślą, że są satanistami. Prawdziwi sataniści to niejednokrotnie zorganizowane grupy (nierzadko o charakterze przestępczym), w których zachodzą zjawiska socjologiczne i psychologiczne, które w pełni pozwalają na uznanie takich grup za sekty.
Ale wśród zagrożeń duchowych pojawiają się też inne. Dla przykładu szeroka sfera New Age. Można by tu tutaj wspomnieć tylko o jednym ze zjawisk z tej dziedziny, a konkretnie o homeopatii. Jak zauważają uczeni w rzeczywistości homeopatia nie ma zupełnie podstaw naukowych, a jej skuteczność opiera się jedynie na wierze w skuteczność leku ze strony pacjenta. Taką samą skuteczność miałaby zwykła woda, wystarczyłoby, aby pacjent uwierzył, że bierze prawdziwy lek. Niedawno rzekomą naukowość homeopatii obaliły badania prowadzone niezależnie na całym świecie. Pisał o tym m.in. prestiżowy miesięcznik Lancet.
Na koniec trzeba wyraźnie zaznaczyć, że każde z opisanych zjawisk wymaga szerokiego podejścia i głębokiej wiedzy. Dlatego odsyłamy do naprawdę dobrych materiałów na ten temat.